Blog

Pierwszy grupowy projekt wordpressowy dla klienta – case study

No więc tak. “Robię na wordpressie” już od kilku lat. Ale do tej pory tylko dla siebie. I tylko blogi.  Więc jak coś się wywali, no to trudno, się wywali. Będzie error, będzie zgrzyt, łzy, ale jakoś się przeżyje. Naprawi się, albo się nie naprawi.

Ale, ale projekt komercyjny to już nie przelewki. Tutaj trzeba działać mądrze, profesjonalnie i najlepiej według jakiegoś planu.

Czytaj dalej “Pierwszy grupowy projekt wordpressowy dla klienta – case study”

W sierpniu 2018 cisnę JavaScript. Codziennie uczę się JS.

W lipcu udało mi się zrobić pierwszą stronę dla klientki.

Próbuję dopiąć współpracę z drugim klientem na stronę wordpressową, ale ten tak się zbiera i zbiera, i zebrać się nie może. Ja jestem teraz w Polsce, on w Kanadzie zachodniej, co komunikacji nie ułatwia.

Więc chwilowo nie robię wordpressów, nie skupiam się na rzeczach najważniejszych, tylko wracam do JavaScriptu.

Czytaj dalej “W sierpniu 2018 cisnę JavaScript. Codziennie uczę się JS.”

Skupianie się na rzeczach najważniejszych czyli wybór edytora tekstowego.

Hahaha, no właśnie wiadomo, z edytorem to jest ciężka sprawa, trzeba przetestować wiele, bo dobry edytor jest nawet fajniejszy niż fajna naklejka na laptopie.

Wspomnienia o testowaniu pierwszego przyjaciela deva czyli 6 miesięcy z edytorem. Wstąp w środowisko deweloperskie moje, ojejeje.

Czytaj dalej “Skupianie się na rzeczach najważniejszych czyli wybór edytora tekstowego.”

Moja pierwsza komercyjna strona czyli pracując za …. obcięcie włosów

W styczniu 2018 spisałam cele w moim pamiętniczku. Jednym z nich było: chcę  mieć pierwszy komercyjny projekt webowy  przed końcem półrocza.

Nie przypuszczałam wtedy, że będę taka dumna, kiedy pierwsza moja strona internetowa na zlecenie,  ujrzy światło dzienne.

Ten dzień nastąpił 19.lipca. Strona jest lajf, śmiga, a ja puchnę.

Trochę o niej poopowiadam, ok?

Czytaj dalej “Moja pierwsza komercyjna strona czyli pracując za …. obcięcie włosów”

Dlaczego się uczę WordPressa? Przecież to nie jest prawdziwe programowanie…

… a na dodatkek każdy to umie! Ha! No i dobrze, że każdy dziś umie WordPressa, może dzięki temu będzie coraz więcej ładnego i funkcjonalnego internetu.

Moja odpowiedź na zarzut, że WordPress to Biedronka dla programistów, brzmi: może i Biedronka, ale lepiej zacząć na kasie niż nie zaczynać w ogóle.

I dlatego uczę się między innymi WordPressa.

Czytaj dalej “Dlaczego się uczę WordPressa? Przecież to nie jest prawdziwe programowanie…”

Dlaczego po bootcampie nie mogę programować? Nie chce mi się, czy co?

Tak jakoś wyszło, że koniec mojego Web Development Professional bootcampu zbiegł się z końcem roku szkolnego. Zaczęły się wakacje, moi synowie pokończyli zerówkę i piątą klasę, ja skończyłam swój bootcamp.

I nie mogę programować.

Czytaj dalej “Dlaczego po bootcampie nie mogę programować? Nie chce mi się, czy co?”

Trzy miesiące bootcampu Web Developer Professional i …. co dalej?

Bootcampów, które mają nauczyć cię programowania, kodowania, tworzenia stron i aplikacji jest teraz całkiem sporo. A pewnie będzie jeszcze więcej, bo w sumie czemu nie. Jest popyt, jest podaż. Jest bootcamp.

Czytaj dalej “Trzy miesiące bootcampu Web Developer Professional i …. co dalej?”

W nocy śnią mi się stringi, czyli pierwszy tydzień nauki Javascript

To nie tak miało być. To znaczy, zanim jeszcze o tym, jak miało być, to może od razu wyjaśnię, żeby nie było dziwnych spojrzeń i posądzeń o rozpasanie erotyczne. (wiadomo, dodałam zdanie o stringach, żeby zdobyć Twoją uwagę).

Ale, ale, wcale nie chodzi o rodzaj damskiej bielizny, o nie.

Czytaj dalej “W nocy śnią mi się stringi, czyli pierwszy tydzień nauki Javascript”

Nauka programowania przez wyzwania czyli wzięłam się i pokazałam moją mizerną stronę

Dzisiaj, czyli w lutym 2018, prawda wygląda tak.  Dłubię, dłubię w plikach o rozszerzeniu .html i .css. Trochę przy blogu porobię, czyli pomiziam, co tam jest w functions.php. Od czas do czasu trafi się jakiś darmowy warsztat z podstaw programowania. (jak ten o webowych kartkach walentynkowych).

Czytaj dalej “Nauka programowania przez wyzwania czyli wzięłam się i pokazałam moją mizerną stronę”

Moja droga do kodowania. Czyli będę albo nie będę programistką. Na razie jestem SAHMa

Mąż dzisiaj nie zdzierżył, zareagował na moje narzekanie, że nic nie umiem, nie potrafię. Zareagował jak mąż, czyli powiedział: weź się zastanów, ile rzeczy potrafisz zrobić dziś, a jeszcze dwa lata temu nie wiedziałaś o ich istnieniu.

I ma, kurcze, rację!

Czytaj dalej “Moja droga do kodowania. Czyli będę albo nie będę programistką. Na razie jestem SAHMa”