Pierwszy grupowy projekt wordpressowy dla klienta – case study

No więc tak. “Robię na wordpressie” już od kilku lat. Ale do tej pory tylko dla siebie. I tylko blogi.  Więc jak coś się wywali, no to trudno, się wywali. Będzie error, będzie zgrzyt, łzy, ale jakoś się przeżyje. Naprawi się, albo się nie naprawi.

Ale, ale projekt komercyjny to już nie przelewki. Tutaj trzeba działać mądrze, profesjonalnie i najlepiej według jakiegoś planu.

Czytaj dalej “Pierwszy grupowy projekt wordpressowy dla klienta – case study”

Skupianie się na rzeczach najważniejszych czyli wybór edytora tekstowego.

Hahaha, no właśnie wiadomo, z edytorem to jest ciężka sprawa, trzeba przetestować wiele, bo dobry edytor jest nawet fajniejszy niż fajna naklejka na laptopie.

Wspomnienia o testowaniu pierwszego przyjaciela deva czyli 6 miesięcy z edytorem. Wstąp w środowisko deweloperskie moje, ojejeje.

Czytaj dalej “Skupianie się na rzeczach najważniejszych czyli wybór edytora tekstowego.”

Dlaczego po bootcampie nie mogę programować? Nie chce mi się, czy co?

Tak jakoś wyszło, że koniec mojego Web Development Professional bootcampu zbiegł się z końcem roku szkolnego. Zaczęły się wakacje, moi synowie pokończyli zerówkę i piątą klasę, ja skończyłam swój bootcamp.

I nie mogę programować.

Czytaj dalej “Dlaczego po bootcampie nie mogę programować? Nie chce mi się, czy co?”

Nauka programowania przez wyzwania czyli wzięłam się i pokazałam moją mizerną stronę

Dzisiaj, czyli w lutym 2018, prawda wygląda tak.  Dłubię, dłubię w plikach o rozszerzeniu .html i .css. Trochę przy blogu porobię, czyli pomiziam, co tam jest w functions.php. Od czas do czasu trafi się jakiś darmowy warsztat z podstaw programowania. (jak ten o webowych kartkach walentynkowych).

Czytaj dalej “Nauka programowania przez wyzwania czyli wzięłam się i pokazałam moją mizerną stronę”

Moja droga do kodowania. Czyli będę albo nie będę programistką. Na razie jestem SAHMa

Mąż dzisiaj nie zdzierżył, zareagował na moje narzekanie, że nic nie umiem, nie potrafię. Zareagował jak mąż, czyli powiedział: weź się zastanów, ile rzeczy potrafisz zrobić dziś, a jeszcze dwa lata temu nie wiedziałaś o ich istnieniu.

I ma, kurcze, rację!

Czytaj dalej “Moja droga do kodowania. Czyli będę albo nie będę programistką. Na razie jestem SAHMa”