W sierpniu 2018 cisnę JavaScript. Codziennie uczę się JS.

ucze_sie_JavaScript_w_sierpniu_2018_Kasia_i_kod_blog_o_uczeniu_sie-robienia-ladnego-internetu_black_white_women_workout_with_text

W lipcu udało mi się zrobić pierwszą stronę dla klientki.

Próbuję dopiąć współpracę z drugim klientem na stronę wordpressową, ale ten tak się zbiera i zbiera, i zebrać się nie może. Ja jestem teraz w Polsce, on w Kanadzie zachodniej, co komunikacji nie ułatwia.

Więc chwilowo nie robię wordpressów, nie skupiam się na rzeczach najważniejszych, tylko wracam do JavaScriptu.

Dlaczego uczę się codziennie JS w sierpniu? Przecież można znaleźć ciekawsze zajęcia na urlop 😉

zanim jeszcze do podpunktów, to się przyznam Ci od razu, że codziennie niestety nie udaje mi się napisać czegoś w JavaScriptcie. Owszem, coś posłucham, głównie tutorial albo i podcast polecony przez Adama, a nadawany z Toronto: The Syntax, ale codziennie nie piszę kodu. Niestety.

Jest gorąco, jest urlop, jest w końcu rodzina długo niewidziana.

No dobrze, to teraz więcej, dlaczego JavaScript właśnie w sierpniu.

#1

Mieliśmy zdecydowanie za mało JavaScriptu na bootcampie. Zdecydowanie. Wiem, że całe zaplecze JS, React i Node.js moi koledzy robią teraz, na drugiej części szkolenia. Ja niestety nie mogłam sobie pozwolić na kontynuację szkolenia app development w RED Academy, więc teraz uczę się sama.

#2

Co usłyszałam od trzech, niezależnie poznanych osób z branży? Kate, ciśnij JavaScript. No to cisnę.

Oprócz tego większość ofert pracy lokalnie w Vancouver wymaga Reacta. Ja go nie znam, a chciałabym. Zatem ćwiczę JS, żeby potem ćwiczyć Reacta.

#3

Mimo, że napisałam kilka aplikacji z wykorzystaniem czystej, waniliowej JS i jQuery, to wiem, że zaledwie temat liznęłam i nie mam wielkiego pojęcia, co właściwie JS potrafi.

Co tam, że kilka razy przesunełam coś w DOMie, czy ajaxem ściągnęłam prognozę pogody.

Jak mam napisać funkcję, to mi idzie wolno, za wolno.

czyli: ciśnij, Kate, ciśnij Javascript.

Bo na końcu i tak liczy się to, co zrozumiałam na początku. Czyli podstawy.

Czyli co konkretnie robię codziennie, żeby się JavaScript (na)uczyć?

#1

Zapraszam Cię na instagram, tam codziennie staram się pokazać kilka zajawek z aktualnych ćwiczeń. Plus jeszcze jest taki, że jak chcesz posłuchać, jak gadam po angielsku, to tam gadam. Tylko nie pokazuj mojemu starszemu synowi, on twierdzi, że mam beznadziejny akcent (no bo mam, ale to niepedagogiczne od syna tak w kółko dostawać przyganę :D).

#2

Robię wyzwanie Wesa Bosa (tego, co nadaje z Kanady podcast webdeweloperski wyżej wspomniany) JavaScript30. I tak Ci powiem, że lekko nie jest.

Na początku zerknęłam sobie i myślę, łeee, ale fajnie, tylko kilkanaście minut dziennie, no Kate, dasz radę pomiędzy jednym wyjściem z synami na plac zabaw, a drugim.

Błąd w ocenie – wyzwanie jest mocno wymagające. I nie chodzi o długość. Sam autor przyznaje, że jedynie zarzuca temat, podczas tworzenia praktycznej aplikacji czy ćwiczenia. A resztę, kursancie musisz sobie doczytać sam. Tak było w przypadku odcinka, co może HTML5 Canvas.  Albo jak pisałam regular expression (o tym to Ci nawet książkę mogę polecić, o tutaj jest na półce . A jak chcesz video i to po polsku, to tutaj jest).

To doczytywanie, przeglądanie dokumentacji oznacza sporo czasu dodatkowego. Bo przecież nie sztuka przepisać, sztuka zrozumieć.

Cały mój kod jest na Githubie, jestem w 1/3 wyzwania i w sumie chciałoby się robić więcej, ale codziennie nie udaje mi się jednego filmiku ogarnąć. Daję sobie czas do końca sierpnia na JavaScript30.

#3

Oprócz JavaScript30 słucham też kursów o ECMAScript6. Dlaczego? Ano dlatego, że na bootcampie miałam o tym najnowszym standardzie javascriptowym zaledwie jeden dzień wykładów. Czyli na szybko przeleciane, że jest let i const, i spread i coś jeszcze, czego nie pamiętam, no bo przecież zapamiętać niełatwo. Więc teraz na spokojnie słucham kursu na lynda.com. Bo w JavaScript30 też korzystają w ES6, więc tak czy inaczej potrzebuję wiedzieć.

TL;DR: w sierpniu uczę się JavaScript z Wesem Bosem i JavaScript30, w standardzie ECMAScript6. A Ty co robisz?

# ale jak to, Kate, przecież na instagramie pokazujesz, że nie tylko JS w sierpniu? Ojtytyty

Cielę ze mnie, bo zerknęłam na stronę główną bloga, i jakoś tak żałobnie mi powiały te kolory, więc sobie chciałam tylko coś delikatnie pozmieniać w CSSie i ewentualnie napisać małą WP Query, a zeszła mi na to większość weekendu. A właściwie wciąż mi schodzi, tyle że nie niedziela, a kolejny tydzień. Ale chyba warto, bo jakoś tak żywiej się zrobiło na froncie, c’nie?

A co u Ciebie się dzieje?

Serdeczności,

Kasia