Skupianie się na rzeczach najważniejszych czyli wybór edytora tekstowego.

wybor_edytora_tekstowego_Kasia_i_kod_blog_o_uczeniu_sie-robienia-ladnego-internetu

Hahaha, no właśnie wiadomo, z edytorem to jest ciężka sprawa, trzeba przetestować wiele, bo dobry edytor jest nawet fajniejszy niż fajna naklejka na laptopie.

Wspomnienia o testowaniu pierwszego przyjaciela deva czyli 6 miesięcy z edytorem. Wstąp w środowisko deweloperskie moje, ojejeje.

Pyt: Zaczęłam programować, mam komputer. Dobra, co teraz?

Odp: Trzeba mieć to miejsce, gdzie się będzie pisało kod, a potem komputer [przeglądarka] będzie go nam wyświetlał.

Okazuje się, że to bardzo popularny temat w internetach. Bardzo, bardzo. Więc na blogu moim też musi być taki post. A nuż nabije mi trochę statystyk 😉

Jaki edytor tekstowy najlepszy na początek?

Wszystko jedno, jaki! Serio, serio.

Kiedyś zainstalowałam na moim laptopie jako defaultowy Brackets, chyba ze szkolenia, bo kazali. Defaultowy oznacza, że jak mam jakiś plik z rozszerzeniem .html lub .css  lub innym programistycznym, wtedy mój komputer podpowiada mi Bracketsa.

Sama później ściągnęłam Atom. Pewnie też kazali na szkoleniu akurat ten zainstalować. (Zanim uczestniczyłam w bootcampie, chodziłam na darmowe lub co-łaska szkolenia z Canada Learning Code).

Obserwacja z drugiego dnia przeglądania darmowych tutków na jutubie: co prowadzący, to inny edytor do pisania kodu. No nie ułatwiają życia, wcale.

Zaczęłam pisać kod w Atomie.

Jestem mało cierpliwa i na początku nauki szkoda mi było czasu na czytanie tutorialu, zanim otworzyłam edytor.

Pewnie dlatego mój Atom nie był zoptymalizowany i mogłabym chociażby poznać skróty klawiszowe.

Nie poznałam tych skrótów. Jeszcze.

Przykład z drugiego dnia programowania: Jest sobie CTRL+HOME, żeby przesunąć kursor na początek pliku. Zanim się zorientowałam, że muszę jeszcze dodać CTRL+FN+HOME, żeby działało, minęło trochę czasu. Tyle w temacie przyswajania wiedzy, zanim się zacznie coś robić.

Kolejny przykład: brakowało mi  podświetlania kolorów w pliku css. Okazało się, że po to trzeba zainstalować packages do podglądania wartości kolorów. Wyguglałam, co trzeba i zainstalowałam Color Picker. I zaczęło się podświetlać, tadadam!

Później: wtyczka Emmet do szybkiego pisania kodu. Jest w Atomie, dwa razy coś przeklikałam, ale jeszcze nie pisałam całej strony.

Ja w ogóle piszę wolno, bo niestety wciąż nie piszę w pełni bezwzrokowo. Tego też się uczę, #miszczklawiatury.

Po co to wszystko piszę? Żebyś nie wpadł w pułapkę szukania najlepszego edytora, zamiast robić projekt. Czasu szkoda i energii. Plus podobno “hellołorldowych programistów” najszybciej poznać po toczonych dyskusjach o edytorach (?!)

Moja rada – nie baw się w testowanie, zanim nie zaczniesz projektu

Jak zaczniesz i będziesz coś potrzebować i tak sobie wyszukasz. A jak Atom, czy Brackets, czy Sublime Text nie będzie pasował, to sobie zmienisz.

Tak jak i ja to zrobiłam.

Zmieniłam Atoma na VS Code w drugim tygodniu mojego bootcampu

Dlaczego?

Bo kazali…

eeeee, nie, nie kazali, chociaż sugerowali.

Po prostu łatwiej mi było nadążyć za prowadzącymi. I tak miałam “pod górkę”, bo jako jedna z nielicznych miałam windowsa. Bez jabłuszka i bez VS Code czułam się w ogóle jak dinozaur (proszę mi zaraz tutaj nie mędrkować, że wiek to cyferki tylko. Nie tylko ;D)

Czyli moje “nawrócenie” na Visual Studio było w sumie zupełnie nieuzasadnione fantastycznymi możliwościami tego edytora.

Których to możliwości wcale, a wcale wszystkich nie znam, a gdzieżby.

Ponadto, miałam z VS Code sporo problemów z wbudowanym terminalem. Te problemy skończyły się używaniem konsoli Ubuntu z przesadnie dającą po oczach zieloną czcionką. Jazda była, oj była.

Teraz nie zamieniłabym mojego VS Code na nic innego, no lubię go po prostu. A w miarę, jak mam coraz więcej projektów i coraz więcej zależności w tych projektach, nasza zażyłość się pogłębia.

Bo inni też go lubią, i z niego korzystają, na przykład w tutorialach. A ja, leniwa z natury, nie lubię się wysilać i tłumaczyć sobie tego na inny edytor.

Także: sorry, Atomie!


A na koniec linki – tutoriale o edytorach testowych, które prowadzą Cię krok za krokiem przez wszystkie funkcjonalności.

Przykładowe youtubowe tutoriale:


To co? Działamy!

Serdeczności, Kasia

2 myśli on “Skupianie się na rzeczach najważniejszych czyli wybór edytora tekstowego.”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *